Fonoholizm

Telefony miały ułatwiać życie, a potrafią uzależnić. Szczególnie nastolatków, którzy za pośrednictwem popularnego smartfona robią dziś dosłownie wszystko. Korzystają z portali społecznościowych, umieszczają na nich wykonywane telefonem zdjęcia lub filmy, grają, słuchają muzyki, szukają informacji w sieci, a nawet zamawiają jedzenie. Nie dziwi więc widok nastolatka z telefonem w ręku, jadącego na rowerze lub hulajnodze. Ba…już rzadko kiedy można go bez tego telefonu zobaczyć…. Jak radzić sobie z uzależnieniem nastolatka od smartfona radzi dr n. med. Sławomir Adam Wolniak, specjalista psychiatra, ordynator Kliniki Wolmed.

Według przeprowadzonych i opracowanych przez psychologów badań wynika, że dzieci poniżej dwóch lat w ogóle nie powinny mieć styczności z telefonem, kilkuletnie, nie dłużej niż pół godziny dziennie. Rzeczywistość zdaje się być jednak nieco inna. Dziś bardzo często telefon służy rodzicom do puszczania nawet małym dzieciom bajek, czy prostych gier. Maluchy uspokajają się, a rodzice przez jakiś czas mają "święty spokój". Faktem jest, że tak wczesny kontakt ze smartfonem sprawia, że dzieci radzą sobie lepiej z jego obsługą niż osoby dorosłe, ale trzeba mieć świadomość, że ich młode umysły są dużo bardziej podatne na uzależnienie. Nierozsądne używanie telefonu, brak umiaru w posługiwaniu się nim może prowadzić do uzależnienia od niego.

Fonoholizm, czyli uzależnienie od smartfona

Młodzi ludzie korzystając ze smartfona mają poczucie wolności, niezależności i bezpieczeństwa. W ich ocenie telefon jest dowodem uczestniczenia w relacjach społecznych. Objawy uzależnienia od telefonu charakteryzują się tym, że właściciel przywiązuje ogromną wagę do jego posiadania, nie rozstaje się z nim, stale sprawdza, czy nie ma nowych „powiadomień”. Co więcej, gdy nagle rozładuje się bateria, zaczyna odczuwać ogromne zaniepokojenie, w skrajnych przypadkach dochodzi nawet do ataku paniki.

Kontrola dostępu

Niepokojące zachowanie dziecka, kiedy to telefon staje się najważniejszą rzeczą na świecie i nic poza nim się nie liczy, powinny być dla nas impulsem do przeprowadzenia z nim rozmowy. Generalnie od przekazania mu wiedzy na temat zasad korzystania z telefonu rodzice powinni zacząć, podarowując dziecku smartfona. Niezmiernie ważną rzeczą jest też kwestia dostępu do internetu. Już nawet dzieci w szkole podstawowej, czy to przez przypadek, czy za namową starszych kolegów, wchodzą na strony zawierające pornografię. Korzystanie z internetu powinno się więc odbywać pod ścisłą kontrolą rodziców, z zastosowaniem tzw. "filtra rodzicielskiego". Jest przecież możliwość zablokowania pewnych treści i z tego należałoby skorzystać.

Bezpieczne granice

Dzieci bardzo często naśladują dorosłych z najbliższego otoczenia. Jeśli wciąż widzą swoich rodziców z telefonem w ręku, bo przecież fonoholizm dotyczy również dorosłych, to po prostu robią to, co oni. Na reakcję nigdy nie jest za późno, radziłbym więc zacząć od ogólnego ograniczenia, również przez nas, korzystania ze smartfona w domu. Jeśli jednak uznamy, że dziecko nadal zbyt często korzysta z telefonu i podczas każdej próby odebrania go napotykamy na opór, a nasza latorośl staje się nawet agresywna, zacznijmy stopniowo ograniczać do niego dostęp. Z pewnością będzie nam łatwiej, jeśli sami damy dziecku dobry przykład spędzając ten czas razem, z dala od telefonów.

Dobrą praktyką jest zapisanie dziecka na zajęcia pozalekcyjne, a teraz, w trakcie wakacji, chociaż na półkolonie. To dobry moment na nawiązanie nowych przyjaźni. Co więcej, podczas takich zajęć nasza pociecha ręce będzie miała zajęte piłką czy farbami, a na telefon nie będzie już po prostu czasu.